Przejdź do głównej zawartości

Mickey Mouse

Baza: odżywka Keratin Nutrition (Sensique)
Kolory: #274 DSESERT BLOOM, #277 COFFEE LIQUER z serii Nail Polish (mySecret)
Wzorki: farbki akrylowe
Wykończenie: top coat Ultra gloss nail shine (Essence)
Dodatkowo: Herome Nourishing Nail Oil - odżywczy olejek nawilżający płytkę paznokcia


Moi Drodzy, ostatnie dni i tygodnie przemijają mi w oka mgnieniu, ciężko mi nawet napisać dla Was kilka słów. Mam już sporo zaległości w recenzjach, a czas ucieka. Część z Was może wyczytała miedzy wierszami, część może nie, ale w najbliższym czasie czekają mnie zmiany życiowe, co wiąże się z licznymi przygotowaniami, ponieważ ślub to nie lada wyzwanie zwłaszcza organizacyjne. Dodatkowo praca i zmęczenie, dają o sobie znać. Jednak dziś postanowiłam się zmobilizować i napisać trochę o kilku produktach oraz oczywiście pokazać Wam Disneyowe zdobienie :)

Na pierwszy ogień idą dwa lakiery od mySecret, bardzo lubię produkty tej firmy tym bardziej przyjemnie mi jest je testować. Oba lakiery łatwo się aplikuje, nie smużą, a do krycia potrzeba dwóch warstw. Zdarza im się schnąć trochę dłużej, zwłaszcza po nałożeniu drugiej warstwy, jednak dla mnie to nie problem, bo po jakimś czasie stosuję Ultra gloss nail shine, który spokojnie utwardza mi oba lakiery, a dodatkowo nie ściąga ich na krawędziach. I dodatkowym plusem obu lakierów jest śliczny, można powiedzieć że dość neutralny kolor ;) Poniżej kilka zbliżeń:  


Drugi produkt, o którym chciałam Wam trochę napisać to olejek marki Herome ze sklepu BodyLand. Jestem nim wprost oczarowana. Pierwsze co w nim urzeka to cytrynowy kolorek, a po otwarciu cudowny cytrynowy zapach, jak ja go uwielbiam, jest obłędny. Idąc dalej, bardzo podoba mi się to, że zamiast pędzelka do aplikacji służy nam taka jakby szpatułka z gąbeczką na końcu, dzięki czemu łatwiej wmasować olejek, aczkolwiek ja z przyzwyczajenia kończę wmasowywać jeszcze palcami. Spójrzcie na klika zdjęć, na których olejek nie jest jeszcze wmasowany:


Na następnych zdjęciach, możecie zobaczyć efekt już po całkowitym wmasowaniu olejku. Przedstawiam Wam zdjęcia, na których aplikacja olejku nastąpiła dopiero po wykonaniu stylizacji, ponieważ w taki sposób najczęściej wykorzystuję olejek, czyli aby nawilżyć skórki. Moje skórki są zwykle bardzo mocno wysuszone, dlatego ten olejek bardzo im pomaga, a gdy stosuję go zamiennie z żelem nawilżającym, to już w ogóle jest idealnie :)

A teraz możecie skupić się bardziej na kolejnym bajkowym zdobieniu. Jak prawie zawsze, wszystko własnoręcznie malowane farbkami akrylowymi. Zapraszam do oglądania.







Komentarze

  1. Cudne, jak zwykle zresztą :) ciekawa jestem jakie paznokcie wybierzesz na ten wielki dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne kolorki i śliczne zdobienie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. słodkie zdobienie :) miło Cię w końcu odwiedzić i zobaczyć jak się rozwijasz <3 pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  4. O jakie cudne myszki! Mistrzostwo - sama bym czegoś takiego nigdy nie potrafiła zrobić, nawet na cudzych paznokciach :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne kolory i bardzo pomysłowe zdobienie :)
    Nie wiem czy ślub już się odbył, ale życzę szczęścia na nowej drodze życia! ;)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

Wyczekiwana przesyłka + drugie rozdanie na moim blogu :)

ROZDANIE !!! :)

Nareszcie się zebrałam, aby zorganizować moje pierwsze rozdanie :) 
W związku z tym, że jestem już z Wami prawie pół roku, a dokładnie minie te pół roku 21 lutego, to postanowiłam zorganizować rozdanie. Chciałabym Wam serdecznie podziękować za to, że odwiedzacie mojego bloga i udzielacie się na nim. Dajecie mi motywację do tworzenia nowych rzeczy na pazurkach. :) DZIĘKUJĘ :)

Odżywiamy paznokcie z SENSIQUE - recenzja

Witajcie moi drodzy :) W końcu zabrałam się za dokończenie tego posta. Kilka dni temu już zebrałam wszystkie zdjęcia w tym poście, ale jednak nie miałam na tyle motywacji, aby skończyć jego tworzenie.