Top Flex #230 (Pierre René) + maj/czerwiec 2014


Dziś prezentuję Wam śliczny brąz od Pierre René. Kilka razy widziałam na blogach piękne brązy i marzył mi się taki odcień, chociaż to zupełnie nie mój kolor. Jednakże z one strokowym zdobieniem wygląda wspaniale, ale o tym następnym razem. Na ten lakier trafiłam w naturze i akurat był w promocji za 4 czy tam 5 zł dodatkowo skorzystałam z promocji, w której tańszy lakier miało się gratis więc za 4-5 zł miałam dwa ;)

Ale do rzeczy. Na zdjęciach kolor jest tak średnio widoczny, głównie widać jak pięknie się błyszczy ;) Kryje przy dwóch warstwach, nie smuży, szybko zasycha i zmywa się bezproblemowo. A przede wszystkim nie barwi płytki. No i to o czym wspomniałam wcześniej, ślicznie się błyszczy bez topu.



To trochę jeszcze o maju, bo kiedyś obiecałam, że o tym wspomnę, ale nie miałam okazji. Zatem maj tego roku okazał się jednym za najlepszych w moim życiu. Pierwszy weekend majowy spędziłam na rolkach, rowerze, spotkaniach ze znajomymi i rodzinką, ogólnie było fantastycznie. Ponadto nareszcie odżyły moje ukochane storczyki, a wystarczyło że wymieniłam im ziemię, na zmieszaną z typowym podłożem do storczyków i zwykłą ziemią do kwiatów doniczkowych. Po kolejnych powrotach do domu widzę, jak ich wygląd coraz bardziej się poprawia. Któryś z kolejnych weekendów w maju spędziłam na opalaniu, a dziś i wczoraj poprawiałam opalanie i prawie jestem już zadowolona :D


Maj to oczywiście również miesiąc juwenaliów, ja jednak byłam jedynie na koncercie rozpoczynającym szereg imprez, załapałam się wtedy na Kaliber44 i Afromental. Jakoś szału nie było, ale warto czasem wyrwać się na taką imprezę :)
W międzyczasie bawiłam się w malowanie moich tworów, co oczywiście widać na zdjęciu dłoni :)


To wszystko tak skrótowo. W maju dwa razu zmieniałam kolor włosów, ale już nie będę Was tym zamęczała :)

Natomiast 6 czerwca to był dzień kiedy w Lublinie odbył się Festiwal Kolorów, na który ostatecznie się wybrałam, mimo ciągłych zmian zdania. Bardzo ciekawa i spontaniczna impreza. Po niej stwierdziłam, że w zieleni totalnie mi nie do twarzy. ;) Zamieszczam kilka zdjęć z telefonu.



7 komentarzy:

  1. Ale fajna, kolorowa imprezka :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna imprezka ;) przy okazji można mieć też mani w ciapki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazwyczaj nie lubię brązowych lakierów, ale ten jest bardzo ładny :)
    Doprały się ciuchy po tych barwnikach? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na szczęście wszystko się doprało, chociaż początkowo miałam spore wątpliwości ;) najgorzej było ze zmyciem tego wszystkiego z głowy ;)

      Usuń
  4. z takich ciemnych kolorków na paznokciach lubię głównie czerń. natomiast festiwal to musiało być coś świetnego! musze się na taki większy kiedyś wybrać, bo na razie brałam udział tylko w szkolnym a było może z 30osób. ale też było fajnie i kolorowo ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie pamiętałam Twojego posta o tej imprezce i strasznie mi się to spodobało i chyba też dlatego chciałam pójść na ten festiwal jak okazało się, że Lublin wygrał w głosowaniu :)

      Usuń
  5. Chociaż nie przepadam za brązami ten bardzo mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przezBlonparia